Ostatnio dostaliśmy informację o opóźnieniu ósmego odcinka z 19 na 26 lutego. Wywołało to trochę kontrowersji, bo w końcu czekaliśmy na trzeci sezon trzy lata. Decyzja ta była podyktowana chęcią utrzymania jakości animacji, ale też nawałem innych projektów studia MAPPA, takich jak na przykład niedawny film Chainsaw Man – Reze Arc.

Wojna o czwarty odcinek

Ale to tylko wierzchołek góry lodowej. Prawdziwa wojna w serwisie X wybuchła przez trzeci sezon. Fani z Japonii wściekli się, że w czwartym odcinku (Perfect Preparation) niewłaściwie potraktowano relację między Maki a Mai, co dla wielu było ważną kwestią. Efekt? Japończycy oceniają ten odcinek nisko: średnia to 3.8/5.0 w serwisie Filmarks i 82/100 na Anikore.

Zachodni fani nie rozumieją tego hejtu, dając na IMDb potężne 9,8/10. Wielu jednak zauważa, że dla większości zachodnich widzów liczą się głównie „walka i wybuchy”. Jak zauważono w artykule Polygon: „Japoński backlash dotyczy artystycznych wyborów, które faworyzują określony balans adaptacji”.

Dramy o wygląd i muzykę

Z mniejszych dram: niektórzy zachodni fani narzekają na wygląd Hakariego Kinjiego. Zwrócono uwagę na kolor włosów – są blond, a nie różowe, jak niektórzy oczekiwali. Dodatkowo powstała petycja, żeby w ścieżce dźwiękowej pojawiła się piosenka „TUCA DONKA”. Był to problem, bo w mandze inny utwór był już ustalony jako motyw główny Hakariego – wybrano „Private Pure Love Train”. Powstała jednak petycja, aby to „TUCA DONKA” stała się głównym tematem muzycznym; podpisało ją już ponad sto tysięcy osób

Wiele kontrowersji wzbudziła też postać Kirary, która należy do społeczności LGBT. Najbardziej przeszkadza to fanom z Japonii. Trzeba wiedzieć, że Japonia ma bardzo konserwatywne poglądy. Kirara tak naprawdę jest facetem, co niektórym bardzo się nie spodobało. Warto dodać, że w Japonii imię „Kirara” jest typowo żeńskie.

Czy podział się pogłębi? Odcinek 4. trzeciego sezonu JJK to mikrokosmos kulturowych tarć – Zachód świętuje wizualny spektakl, Japonia żałuje utraty esencji. Jak napisał jeden fan: „To już nie to samo anime”. Przyszłe odcinki mogą pogodzić obie strony, jeśli MAPPA wróci do korzeni mangowych. Ale w erze streamingu, gdzie Zachód dominuje na rynku, taka „wojna” może być nieunikniona.

Ostatecznie Jujutsu Kaisen pozostaje hitem, dowodząc, że anime przekracza granice – nawet jeśli po drodze gubi trochę duszy.