Kiedy do redakcji dociera paczka od The Pokémon Company (warto pamiętać – to oni odpowiadają za karciankę, nie bezpośrednio Nintendo!), zawsze czuć w powietrzu dreszczyk emocji. Tym razem na nasze biurka trafił Elite Trainer Box (ETB) z najnowszego, piątego już dodatku w erze Mega Evolution, czyli Pitch Black.
Mrok, gwiazdy i powrót kultowej mechaniki
Obecnie w karciance króluje era Mega Evolution, co świetnie zgrało się z premierą gry wideo Pokémon Legends: Z-A. Powrót Mega Ewolucji po ponad pięciu latach przerwy to strzał w dziesiątkę, zwłaszcza że teraz ewolucja w formę Mega Pokémona ex nie kończy już tury! To sprawia, że nowe stworki stały się niezwykle mocne i chętnie ogrywane na turniejach.
Pitch Black to najmroczniejsza odsłona tej ery. Fabularnie przenosi nas do miasta, które zostało pochłonięte przez cień. W całym secie znajdziemy ponad 35 kart z wyjątkowymi, specjalnymi ilustracjami. Karty Mega ex zachwycają pięknymi, wypukłymi tłoczeniami (tzw. etched artwork). Choć to najmniejszy dodatek w tym bloku, wizualnie robi naprawdę przyjemne wrażenie.

Jak prezentuje się sam Elite Trainer Box? Jak zawsze, to genialny produkt na start. Poza dziewięcioma paczkami z kartami (boosterami), znajdziecie w nim absolutnie wszystko, co potrzebne do gry. Mamy tu kostki, znaczniki, pakiety Energii i świetnej jakości koszulki. Największą gwiazdą zestawu jest jednak pełnoekranowa (full-art) karta promocyjna Zarude. W Japonii trafienie jej w paczce wymagało masy szczęścia. U nas wydawca po prostu dorzuca ją do każdego pudełka ETB. To wspaniały i gwarantowany dodatek do kolekcji.
Gdzie podział się nasz wymarzony drop?
Otwieranie boosterów to czysta loteria i tym razem boleśnie się o tym przekonaliśmy. W przeciwieństwie do naszych niedawnych unboxingów, w których mieliśmy ogromne szczęście i trafiliśmy trzecią najrzadszą kartę z całego setu, teraz los nas niestety opuścił.
Z dziewięciu paczek nie wyciągnęliśmy żadnego z największych hitów. Nie ukrywamy, że naszym redakcyjnym marzeniem był uroczy Mega Slowbro ex. Ten powolny Pokémon postanowił jednak skutecznie się przed nami ukryć. O najdroższych perełkach, takich jak przepiękny Mega Darkrai ex, mogliśmy tylko pomarzyć.
Z naszych najlepszych trafień wyłowiliśmy nieźle opancerzonego Bastiodona w wersji Full Art oraz przydatną kartę przedmiotu Crushing Hammer. Choć to zdecydowanie nie są najrzadsze okazy w tym dodatku, to na żywo prezentują się przepięknie.

W Pokémonach nie chodzi tylko o zysk
Rozczarowanie brakiem naszych głównych celów szybko minęło. To idealna okazja, by przypomnieć, dlaczego właściwie kolekcjonujemy karty. Pokémon TCG to nie jest giełda papierów wartościowych. W tym hobby nie chodzi przecież o to, by przy każdym otwarciu wyciągać tekturki warte setki dolarów.
Karty w nowej erze są wydane z niesamowitą starannością. Nawet najzwyklejsze, pospolite stworki z Pitch Black mają w sobie mroczny, wciągający klimat. Samo otwieranie pudełka, podziwianie graficznego kunsztu artystów i wpinanie kart do albumu daje mnóstwo relaksu.
Nasz ETB brutalnie zweryfikował nasze szczęście do dropów, ale sam dodatek to po prostu perełka. Karty z Pitch Black będą fantastycznym urozmaiceniem każdego klasera. Zdecydowanie polecamy sprawdzić ten zestaw, nawet jeśli nie jesteście turniejowymi graczami. My tymczasem wracamy do poszukiwań naszego Mega Slowbro!