Recenzje

12 dni temuW połowie marca skończyła się emisja sequela Kono Subarashii Sekai ni Shukufuku wo! Dzięki świetnemu pierwszemu sezonowi, anime zyskało sobie sporą rzeszę fanów, którzy ze zniecierpliwieniem czekali na dalsze przygody Kazumy i jego drużyny.

 

 

KonoSuba to anime, które kupiło mnie od pierwszego odcinka. Jeśli usunęlibyśmy niesamowicie absurdalny powód śmierci głównego bohatera, otrzymalibyśmy scenariusz podobny do innych produkcji. Przeniesienie do świata fantasy jest tematem znanym i lubianym. Co zatem odróżnia Kazumę, który zakończył swój żywot na naszym smutnym świecie od innych bohaterów? 

 

 

 

 

Wiele produkcji, czy to filmów, czy książek, przedstawia schemat "od zera do bohatera". W innym wypadku już na wstępie mamy potężnego herosa, który one-shotuje wrogów, a  jego wygrana z antagonistą i uratowanie świata jest z góry wiadome. Główny charakter KonoSuby jest natomiast  zupełnym nieudacznikiem, którego mocą specjalną jest pakowanie się w kłopoty i kradzież majtek napotkanym dziewczynom. Jego drużyna jest równie udana- w jej skład wchodzi kompletnie bezużyteczna bogini wody- Aqua, mag eksplozji, który po rzuceniu jednego zaklęcia nie może ustać na nogach- Megumin, oraz niepotrafiący trafić mieczem krzyżowiec ze skłonnościami masochistycznymi- Darkness. Połączenie takich bohaterów, którzy raz za razem (kompletnie przypadkiem) ratują miasto, musiało gwarantować udaną komedię.

 

 

 

 

 

Drugi sezon KonoSuby rozpoczyna się w chwili zakończenia prequela. Kazuma trafia do więzienia, gdyż zostaje uznany za terrorystę Króla Demonów. Kiedy trafia na przesłuchanie i jest już pewien, że uda mu się pozbyć zarzutów, przez nieuwagę trafia przed sąd. Przed śmiercią ratuje go nie kto inny, tylko Lalatina Dustiness. Jednak to nie koniec jego problemów- cała zawartość domu zostaje zarekwirowana na rzecz długu. Zabrali wszystko- nawet alkohol Aquy (łączę się w bólu [*]). Dalszy rozwój sytuacji wcale nie jest lepszy. Mimo wszystko nasi bohaterowie zawsze jakimś cudem wychodzą na prostą. Drugi sezon KonoSuby ma 10 odcinków i kończy się powrotem drużyny Kazumy do domu z  gorących źródeł.

 

Fabuła nie jest zbyt skomplikowana. Przez cały sezon śledzimy kilka przygód naszych bohaterów, które są przedstawione w sposób zabawny i prosty.  Nie znajdziemy tutaj zagadek i rozbudowanych intryg, natomiast niektóre sytuacje są wręcz wymuszone i pozbawione jakiejkolwiek logiki. W porównaniu do sezonu pierwszego, drugi sporo traci i w moim odczuciu jest zdecydowanie gorszy od poprzednika.

 

Wielkim minusem drugiego sezonu KonoSuby jest znacząca różnica w sposobie rysowania postaci.  Najlepiej przedstawia to obrazek zamieszczony poniżej.

 

 

Sezon 1 (po lewej) i sezon 2. So much cocainee!

 

 

Widzimy zdecydowane pogorszenie się kreski. Postaci jak i tła są narysowane mniej dokładnie, można zauważyć sporo niedociągnięć. W openingu nie widać tego aż tak wyraźnie, jednak już pierwszy odcinek przedstawia kolosalną różnicę.  W moim odczuciu kreska nieco poprawiła się w późniejszych odcinkach, jednak nadal sporo jej brakuje do tej z pierwszego sezonu. Sama animacja jest płynna, przedstawione miejsca- różnorodne i ciekawe.

 

Muzyka jest przyjemna i nadaje klimat całej produkcji. Opening drugiego sezonu jest zdecydowanie udany, wpada w ucho i zachęca do obejrzenia anime. Internet zalała fala gifów z przeróbką tańca głównych bohaterów, co tylko dowodzi  ciepłego przyjęcia przez fanów. Ending stoi na podobnym poziomie i jest zachowany w klimacie anime.

 

 

 

 

KonoSuba była wyczekiwanym przeze mnie punktem z zimowej listy anime. Niestety, mocno się rozczarowałam. Anime jest zabawne, jednak poziom humoru w kontynuacji jest znacząco niższy niż w części pierwszej. Historia nie została pchnięta do przodu, a bohaterowie wydają się miotać w jednym punkcie. Moim zdaniem drugi sezon Kono Subarashii Sekai ni Shukufuku wo! jest warty obejrzenia jedynie dla osób, które nie lubią zostawiać niedokończonych serii. Sam w sobie nie reprezentuje poziomu sezonu pierwszego i może być puszczony do obiadu, gdy nie mamy nic lepszego do obejrzenia. 

 

6.0
  • - Znaczące pogorszenie się kreski
  • - Bohaterowie wydają się głupsi niż w prequelu
  • - Często brak logiki i konsekwencji w wydarzeniach
  • - Tylko 10 odcinków
  • + Świetny opening
  • + Akcja toczy się szybko
  • + Piękno natury!